Smaki w uliczkach ukryte: Restart

Istnieje miejska legenda jakoby w Lesznie otwierał się tylko kebab. I owszem, miłośnicy kuchni tureckiej nie mogą narzekać na brak wyboru, co rusz powstają rankingi najlepszych lokali w mieście, a kto choć raz w swoim życiu nie zajadał alkoholu kebabem, niech pierwszy rzuci kamieniem. Ci jednak, którzy narzekają na brak innej kuchni W Lesznie, nie szukają zbyt dobrze. Choć, aby kulinarnie doścignąć większe miasta, czeka nas jeszcze kilka lat, to również do Leszna trafiają nowe smaki. W kulinarnej wędrówce odwiedzić można też ciekawe zakątki starówki.
TEKST: Monika Kaczmarek, Telewizja Leszno
Istnieje miejska legenda jakoby w Lesznie otwierał się tylko kebab. I owszem, miłośnicy kuchni tureckiej nie mogą narzekać na brak wyboru, co rusz powstają rankingi najlepszych lokali w mieście, a kto choć raz w swoim życiu nie zajadał alkoholu kebabem, niech pierwszy rzuci kamieniem. Ci jednak, którzy narzekają na brak innej kuchni W Lesznie, nie szukają zbyt dobrze. Choć, aby kulinarnie doścignąć większe miasta, czeka nas jeszcze kilka lat, to również do Leszna trafiają nowe smaki. W kulinarnej wędrówce odwiedzić można też ciekawe zakątki starówki.

Z Brackiej jest już tylko kilka kroków na rynek, gdzie znaleźć można nowość. Pocztówka z Wakacji przeszła przemianę i po dziewięciu miesiącach covidowego zamknięcia otworzyła się jako Restart – restauracja z nowym wystrojem i nową kartą. Po miesiącach zamknięcia właściciele stanęli przed wyborem – zamknąć lub spróbować czegoś nowego. Padło na to drugie. Zmieniły się więc wystrój, forma funkcjonowania i karta. Miłośnicy kultowych dań z Pocztówki nie muszą się martwić, te trafiły do karty Zielonej Antresoli.

W Restarcie Elżbieta Adamek i Tomasz Czeszel postawili na młodych. Wybór alkoholi to decyzja syna, kartę tworzyła młoda ekipa kucharzy. Ich wkład uwieczniony został zresztą w wystroju – zdjęcia obsługi i właścicieli znajdziemy na ścianach lokalu. W menu znajdziemy raczej droższe dania, polskie alkohole (w tym gin z Leszna) – niekoniecznie te znane – i informacje o dostawcach. Wszystko pochodzi od lokalnych producentów żywności. Krótkie menu ma zmieniać się co kwartał, a w każdą niedzielę przygotowywana jest specjalna karta obiadowa. Do tego kucharz z przyjemnością opowie o procesie powstawania konkretnych dań. W karcie są też opcje dla osób niejedzących mięsa.  

Czy nowy start okaże się strzałem w dziesiątkę? Zobaczymy. Restart otworzył się z końcem maja, wraz z ponownym otwarciem gastronomii. Właściciele liczą, że znajdą uznanie wśród mieszkańców Leszna.

Jak mówi Elżbieta Adamek:  – Mamy ogromne szczęście, że mieszkamy w małym mieście i w tym mieście chcemy stworzyć coś wyjątkowego.

Restauratorzy, z którymi rozmawiam, twierdzą zgodnie – duży wybór lokali gastronomicznych w jednym miejscu to zysk dla każdego. Kulinarne gusta są w końcu różne, a różnorodność oznacza więcej klientów. Gastronomia to specyficzny rynek, gdzie na nowe miejsca nie patrzy się jak na konkurencję.

Podziel się artykułem

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

przeczytaj jeszcze

Uncategorized

O Idei „L”

Idea „L” z założenia była bardzo prosta! Pokazać leszczyńską starówkę z tej dobrej, zaskakującej, nieoczywistej i jakże różnorodnej strony.

Czytaj więcej >>
Uncategorized

FOTO

L Magazyn to, poza interesującymi artykułami o starówce, 21 sesji zdjęciowych, z których każda opowiada pewną historię, skrywa

Czytaj więcej >>