Twórcy ukryci za rogiem: Niedoskonałe jest piękne

Nadawanie unikatowej tożsamości projektowanym przedmiotom tak, by każdy z odbiorców mógł doświadczyć czegoś nowego, to dla moich bohaterów wręcz życiowa filozofia.
TEKST: Magdalena Woźna, Leszczyniak
Nadawanie unikatowej tożsamości projektowanym przedmiotom tak, by każdy z odbiorców mógł doświadczyć czegoś nowego, to dla moich bohaterów wręcz życiowa filozofia.

Bez refleksji, w pośpiechu, nie oglądając się za siebie, przemierzamy ulice swojego miasta, a tymczasem… W zaciszu podwórzy wiekowych kamienic, w przydomowych garażach, w murach starej fabryki… to tam często powstają rzemieślnicze dzieła, które podnoszą artystyczną wartość naszego miasta. Nadawanie unikatowej tożsamości projektowanym przedmiotom tak, by każdy z odbiorców mógł doświadczyć czegoś nowego, to dla moich bohaterów wręcz życiowa filozofia. Kim są twórcy hand made, którzy w swych dziełach zostawiają kawałek swojej duszy?

Zajrzyjmy do ich pracowni i sprawmy, by napotkana różnorodność, pasja i zaangażowanie ujrzały światło dzienne. Piękno często powstaje blisko nas i jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy się rozejrzeć…

W przydomowym warsztacie przy ulicy Opalińskich w Lesznie Tomasz Bentka i jego syn Łukasz oddają się pasji tworzenia produktów pięknych w swej niedoskonałości. Wspólnie stworzyli The Craft Gallery, czyli małą rodzinną manufakturę, w której powstają niezwykłe produkty na bazie betonu, drewna i stali. Na pomysł, by wytwarzać betonowe donice, które teraz są ich flagowym produktem, wpadli przypadkowo. Zaczęło się od tego, że chcieli zrobić płyty betonowe, którymi mieli wyłożyć podwórko przed domem. Eksperymentowanie z betonem wciągnęło ich do tego stopnia, że postanowili wykorzystać ten materiał także w inny sposób. Po donicach przyszedł czas na metalowe stojaki do kwiatów, ławy z litego drewna, betonowe misy czy stojaki na wino z drewna i stali.

– Tata majsterkował w przydomowym warsztacie od kiedy tylko pamiętam. Najwięcej przyjemności sprawia mu „dłubanie” w drewnie. Ogrodowa huśtawka, drewniany domek do zabawy czy szafy na ubrania to tylko niektóre z licznych przedmiotów, które wyszły spod jego ręki. Mimo że zawodowo zajmował się zupełnie czymś innym, to właśnie w rękodziele odnalazł wiele radości – wspomina Łukasz.– Niedaleko pada jabłko od jabłoni, więc identycznie jest w moim przypadku. Z wykształcenia jestem architektem i dużo czasu poświęcam wykonywaniu projektów architektoniczno-budowlanych oraz projektów wnętrz. Jednak gdy zbyt długo siedzę przed komputerem, to „ciągnie mnie” do naszej pracowni. Spawanie, szlifowanie czy inne prace fizyczne to coś, co mnie relaksuje i pozwala nabrać dystansu do codziennych spraw. Większość mebli w moim mieszkaniu jest zrobiona przeze mnie. Zamiast kupować, wolę tworzyć samemu.

Doświadczenie Tomasza oraz techniczne wykształcenie jego syna świetnie ze sobą współgrają. Praca z „żywym” surowcem, czyli tworzenie nowych form, robienie odlewów, mieszanie pigmentów i kontrolowanie procesu schnięcia mocno ich wciągnęło. Tomasz i Łukasz to pasjonaci, którzy potrafią dostrzec piękno tam, gdzie inni widzą przedmiot nic niewart. Fascynuje ich struktura betonu i surowość stali. To, czego inni nie doceniają, bo jest pęknięte, stare lub zardzewiałe, dla nich stanowi inspirację do tworzenia unikatów.

Łukasz Bentka – współwłaściciel The Craft Gallery z autorką artykułu, Magdaleną Woźną

Podziel się artykułem

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

przeczytaj jeszcze

Uncategorized

O Idei „L”

Idea „L” z założenia była bardzo prosta! Pokazać leszczyńską starówkę z tej dobrej, zaskakującej, nieoczywistej i jakże różnorodnej strony.

Czytaj więcej >>
Uncategorized

FOTO

L Magazyn to, poza interesującymi artykułami o starówce, 21 sesji zdjęciowych, z których każda opowiada pewną historię, skrywa

Czytaj więcej >>